Czy BIK można „wyczyścić”? Czyszczenie BIK czy to fikcja?

Coraz więcej mówi się na temat „czyszczenia” BIKu. Zła kondycja gospodarki,  przekredytowane społeczeństwo jest często powodem problemów w spłacie zobowiązań a to z kolei ma wpływ na złą historię kredytową w BIK wielu osób i uniemożliwia korzystanie z tańszych rozwiązań bankowych. Klienci tacy musza brać kredyty w instycycjach parabankowych z dużo większymi kosztami. Czy czyszczenie BIK jest możliwe i jak to zrobić dowiesz się z tego wpisu na naszym blogu. Dowiesz się jak zrobić to samemu i kiedy to może zadziałać a kiedy nie.

Jeżeli wpiszemy w wyszukiwarkę google „czyszczenie BIK” wiele firm ogłasza się, że robi to skutecznie. Uważaj – rzeczywistość jest inna – nie każdy wpis da się wykreślić. Często firmy zajmujące się „czyszczeniem” BIK pobierają od klienta płatności na samym starcie bez względu na rezultat. Jedna z największych firm usuwająca złe wpisy w BIK pobierała dodatkowo środki za każdy usunięty wpis. Często dla klienta oznaczało to wiele tysięcy złotych kosztów a klient mimo poniesienia kosztów nadal nie może zaciągnąć kredytu bankowego bo nie wszystkie wpisy zostały usunięte z BIK. Nigdy nie łap się na to – bo przeważnie nawet jak jest mała szansa na wykreślenie źle obsługiwanego kredytu będą cię zapewniać abyś dokonał płatności bo jest to prawie pewne.

Na czym polega czyszczenie BIK?

W raporcie BIK, który możemy zamówić na stronie bik.pl analizując go  widzimy całą historię kredytową zarówno aktywnych kredytów jak i spłaconych. Bank który pobiera raport BIK widzi tylko kredyty które zostały zamknięte w ostatnich pięciu latach oraz te aktywne. Konsument widzi je wszystkie.

Pierwsza sekcja spłaconych już zobowiązań jak i aktywnych znajduje się w pierwszej części raportu – jest ona widziana zarówno przez konsumenta jak pobierze on raport BIK jak i bank czy skok który pobiera raport w celu zbadania naszej solidności płatniczej – tą część nazywany sekcją do określenia ryzyka kredytowanego. I w tej sekcji widoczne są zobowiązania przez pięć lat po spłacie także tej złej spłacie która wpływa negatywnie na nasz wizerunek w oczach banku. Dlatego nawet spłacone zobowiązanie może zawarzyć o tym, że bank w którym staramy się o kredyt może odmówić nam kredytu. Wiele osób twierdzi, że spłaciło już zobowiązanie i to ich nie tyczy – a tak niestety nie jest.

Następnie mamy sekcję w raporcie BIK kredytów które zostały spłacone minimum 5 lat temu albo klient nie wyraził zgody na ich przetwarzanie po spłacie przy wniosku kredytowym albo w dowolnym czasie później. Sekcja ta służy do stosowania metod statystycznych przez bank i w tej sekcji zobowiązanie widnieje do 12 lat po spłacie. Ale nie ma to wpływu na określenie ryzyka przez bank w którym staramy się o kredyt – no chyba, że będzie to zobowiązanie w baku w którym dopuściliśmy się opóźnień bądź windykacji to wtedy może to nadal mieć wpływ na naszą negatywną ocenę.

Wykreślenie BIK więc polega na tym aby wysłać pismo do banku w którym mieliśmy źle obsługiwane zobowiązanie (nie do BIK) i wycofamy zgodę na przetwarzanie danych w związku z zobowiązaniem, które już spłaciliśmy. To jest bardzo ważne – zobowiązanie musi być spłacone aby wycofać zgodę na przetwarzanie danych!

Musisz wiedzieć, że nie każde zobowiązanie możemy „wykreślić” czyli przenieść z sekcji służącej do oceny ryzyka kredytowego do sekcji tej niewidocznej dla innych banków. Ustawodawca przewidział przypadek, że jeśli opóźnialiśmy się w spłatach pod zachowanie odpowiednich warunków bank może przetwarzać nasze dane bez naszej zgody więc dlatego wcześniej mówiliśmy, że możemy wykonywać wiele czynności prosić, błagać ale bank nie musi „wykreślać” naszych zobowiązań w BIK. Często widziałem pisma gdzie ludzie głupio tłumaczyli się chorobą, śmiercią bliskiego ale to po prostu nie działa. Trzeba robić to tak aby było to skuteczne przedewszystkim.

Jeżeli mówimy o wykreśleniu wpisu w BIK najważniejsze jest, aby zobowiązanie był bezwzględnie spłacone. Z BIK nie da się usunąć wpisu kredytu aktualnie spłacanego. Więc jeśli nawet jeden z kredytów nadal spłacanych ma zły status płatności może okazać się, ze cała operacja „czyszczenia” BIK nie ma sensu bo i tak najprawdopodobniej nie otrzymasz kredytu bankowego. Zanim przejdziemy do czyszczenie BIKu to powinniśmy mieć sporą szansę wykreślić wszystkie źle obsługiwane zobowiązania. Następnie musimy mieć pospłacane wszystkie zobowiązania o złym statusie płatności. Oczywiście to nadal nie gwarantuje sukcesu.

Czyszczenie BIKu ma sens tylko wtedy jeżeli masz niewielką ilość „złych wpisów” – jeden, dwa. Przy większej ilości wpisów przeważnie jest to mało prawdopodobne aby wyczyścić wszystkie wpisy a nawet jak pozostanie jeden z wielu ze statusem opóźnienia powyżej 30 dni może okazać się, że nadal mamy problem z uzyskaniem kredytu.

Podstawą do dalszego przetwarzania naszych danych w BIK  po wycofaniu zgody na przetwarzanie danych osobowych jest art. 105a ust. 3 Prawa Bankowego. Stanowi on, że:

Instytucje, o których mowa w ust. 1, mogą przetwarzać informacje stanowiące tajemnicę bankową dotyczące osób fizycznych po wygaśnięciu zobowiązania wynikającego z umowy zawartej z bankiem lub inną instytucją ustawowo upoważnioną do udzielania kredytów, bez zgody osoby, której informacje dotyczą, gdy osoba ta nie wykonała zobowiązania lub dopuściła się zwłoki powyżej 60 dni w spełnieniu świadczenia wynikającego z umowy zawartej z bankiem lub inną instytucją ustawowo upoważnioną do udzielania kredytów, a po zaistnieniu tych okoliczności upłynęło, co najmniej 30 dni od poinformowania tej osoby przez bank lub inną instytucję ustawowo upoważnioną do udzielania kredytów o zamiarze przetwarzania dotyczących jej informacji stanowiących tajemnicę bankową, bez jej zgody”

Przy czym warto też zauważyć, że nagatywne wpisy nawet windykowane udaje się czasami wykreślić bo prawo do dalszego przetwarzania jest prawem fakultatywnym po stronie banku – […] przetwarzanie informacji stanowiących tajemnicę bankową w przypadkach, o których mowa w ust. 3, może być wykonywane przez okres nie dłuższy niż 5 lat od dnia wygaśnięcia zobowiązania.

Czyli bank może ale nie musi usunąć każdy wpis nawet z najgorszym statusem typu widnykacja, odzyskany.

Przeanalizujemy jeszcze zapis ustawy który mówi, że minęło minimum 30 dni. W praktyce wygląda to w ten sposób, że bardzo często klienci takiej informacji nie otrzymują, często bank nie wysyła jej wcale a często wysyłają ją listem zwykłym.  Przez ten fakt nie są w zasadzie udowodnić, że nastąpiła ich wysyłka a co dopiero skuteczne ich doręczenie. Także ustawa nie nakłada obowiązku przesyłania takich pism listem poleconym lub za potwierdzeniem odbioru.  Przy czym bank często nie posiada dowodu na wysyłkę listu do nas z zawiadomieniem.

Warto się tutaj powołać na decyzja GIODO z dnia 24 stycznia 2014 r. DOLiS/DEC-39/14/5475,5481,5485: „[…]Generalny Inspektor uznał jednak za wiarygodne wyjaśnienia udzielone w sprawie przez Bank, który wskazał, że dnia […] lipca 2010 r. wysłał do Skarżącej pismo z informacją o zamiarze przetwarzania jej danych po wygaśnięciu zobowiązania bez jej zgody. Bank załączył do wyjaśnień kopię ww. pisma oraz „zdjęcie z systemu z widniejącą datą wygenerowania pisma z dnia […] lipca 2010 roku (znajdujący się przy dacie […] lipca 2010 roku status »BIKW« oznacza, iż dokument został zatwierdzony i przekazany do wysłania do Skarżącej) –zgodnie z przyjętą w Banku procedurą, pisma związane z dochodzeniem należności, wysyłane do klientów, są rejestrowane systemowo”. Bank jednocześnie zaznaczył: „Pismo zostało wysłane listem zwykłym, co sprawia, że Bank nie posiada dowodu nadania przedmiotowej korespondencji”.

W dalszej części decyzji mamy odwołanie się do art. 36 Ustawy o ochronie danych osobowych jak również rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. W decyzji możemy się doczytać uzasadnienia, że przepisy ten nie nakładają na administratora danych obowiązku szczególnej formy doręczania korespondencji, w tym przesyłania korespondencji zawierającej dane osobowe listem poleconym.

Stanowisko organu zostało potwierdzone przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, który w wyroku z dnia 17 czerwca 2004 r. (sygn. akt II SA/Wa 735/2004 – „gdyby nawet Generalny Inspektor podzielił pogląd skarżącego uznając, że forma listu zwykłego nie stanowi skutecznego zabezpieczenia przetwarzania danych osobowych, to nie mógłby sformułować nakazu zastosowania środków zabezpieczających poprzez zastosowanie formy przesyłki poleconej, gdyż nakaz ten nie miałby oparcia w przepisach praw[…]”

Jak widać zgodnie z powyższym orzeczeniem wystarczy kopia wysłanego nam pisma plus preent screen z systemu które potwierdza wysłanie zawiadomienie o zamiarze przetwarzania danych aby nasze działania były bezskuteczne w wykreśleniu danych przeterminowanego zobowiązania.

Jeżeli w piśmie z bakiem nie przedstawi nam on dowodu na wysyłkę przesyłki do nas możemy skierować prośbę do Arbitra Bankowego (jest to organ działający przy Związku Banków Polskich i zajmuje się rozstrzyganiem konfliktów pomiędzy konsumentami-klientami banków a bankami) i prosić o pomoc wskazując na powyższe stanowisko GIOdo

Jeżeli natomiast bank będzie w stanie poprzeć swoje stanowisko odpowiednimi dowodami to sprawa usunięcia negatywnego wpisu pozostaje dla nas zamknięta.

W lutym 2015 roku GIODO wydał decyzję DOLiS/DEC-176/15 na korzyść klienta tylko tym razem bank nie udowodnił klientowi, ze go poinformował. Oto fragment decyzji: „ […]Skarżący twierdzi, że takiego pisma nigdy nie otrzymał. Wskazać zatem należy, że wprawdzie po stronie Banku nie został ustawowo przewidziany obowiązek przesyłania listami poleconymi takiej korespondencji, niemniej jednak w niniejszym stanie faktycznym Bank nie dysponuje żadnym dowodem, na okoliczność tego, że przedmiotowa korespondencja została do Skarżącego wysłana, jak np. kopią pisma adresowanego do Skarżącego, co jednoznacznie świadczyłoby o spełnieniu obowiązku informacyjnego z art. 105a ust. 3 Prawa bankowego. […] organ prowadzący postępowanie musi dążyć do ustalenia prawdy materialnej i według swej wiedzy, doświadczenia oraz wewnętrznego przekonania ocenić wartość dowodową poszczególnych środków dowodowych, wpływ udowodnienia jednej okoliczności na inne okoliczności (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 lipca 1999 r. o sygn. III SA 5417/98), zdaniem Generalnego Inspektora  w niniejszej sprawie Bank nie udowodnił spełnienia wobec Skarżącego obowiązku informacyjnego z art. 105a ust. 3 Prawa bankowego”

 

Często bank popełnia błędy przez co możemy znaleźć punkt zaczepienia aby bank zaprzestał przetwarzania danych osobowych w związku ze spłaconym z opóźnieniami zobowiązaniem. Przykładowe sprawy w których bank zgodził się na „wykreślenie” danych w BIK:

– Klient przebywał za granicą a jego ojciec odebrał korespondencję – a posiadał takie samo imię i nazwisko. W tym przypadku po negocjacjach z działem windykacji bank dokonał usunięcia danych na temat kredytu z .psekcji BIK widocznej dla innych banków, który miał status windykacja.

– źle zaktualizowana historia w BIK w okresie kiedy bank wysłał pismo w sprawie przeterminowanych spłat kredytu w ogóle nie udostępniał danych w BIK przez co zostało bankowi zarzucone, ze system informatyczny nie działał poprawnie co pokazuje raport BIK więc nie można uznać, ze listo w ogóle nie został wysłany

– złe klauzule – bank w tym przypadku nie zamieścił klauzuli zgodnie z ustawą 105 prawo bankowe: nie umieszczając w piśmie  że w piśmie nie było zapisu że jak klient nie dokona wpłaty w ciągu 30 dni od chili powiadomienia przez bank to bank może przetwarzać dane bez jego zgody – bank rozpatrzył pozytywnie pismo klienta bo klauzula nie była zgodna z zapisem 105a ust. 3 Prawa bankowego.

– bank za każdym razem kiedy wysyłał pismo do klienta umieszczał klauzule, że jak w ciągu 30 dni od powiadomenia klient nie dokona spłaty to bank będzie przetwarzał dane bez jego zgody – i w tym przypadku klient odniósł się do ostatniego pisma przez co udało się „wyczyścić” BIK

 

Czasami sprawdzało się, ze w piśmie zamieszczane zostało zdanie, że została opłacona zaliczka na mieszkanie i w przypadku gdy przepadnie klient będzie się dochodził od banku utraconych środków drogą sądową gdy okaże się, że bank przetwarzał dane klienta w związku ze spłaconym zobowiązaniem mimo, ze tego powinien nie robić. Może często to zwiększyć efektywność naszych działań. Ale nie radze robić tego na samym początku bo zdarza się, ze banki wykreślają nasze dane z BIK nawet wtedy jak mieliśmy windykacje.

WAŻNE! Często możesz zwiększyć efektywność wykreślenia jeżeli w naszym imieniu pisze biuro prawne. Działa tu efekt autorytetu.

Reasumując spróbuj sam usunąć BIK. Pobierz pisma które ułatwią Ci to wraz z przewodnikiem co i kiedy masz wysłać.

About the author: admin

Leave a Reply

Your email address will not be published.